Kolory wiosny: fioletowy i żółty (inaczej niż zwykle)

Nie, nie będzie o krokusach.

(Nie wiem, czy już kiedykolwiek o tych tatrzańskich znów napiszę – po co przyczyniać się do corocznego barbarzyństwa w Dolinie Chochołowskiej?!). Ale kwiaty i wiosna, to nie tylko krokusy czy kaczeńce. Sami powiedzcie, co się Wam z nią bardziej kojarzy:

Mikulov_bzyOdurzający zapach…

 Gory_Stolowe_widok_na_pola_rzepaku_2

…czy żółte dywany?..

Co  piękniejsze:

Budziszyn_Bautzen_bzyTajemnicze ogrody w Budziszynie…

Mikulov_Kozi_Hrdek_skaly_i_wieza…czy ukwiecone wapienne skały w Mikulovie?…

 Saska_Szwajcaria_Laba_rzepak_2

Rzepak nad rzeką…

Saska_Szwajcaria_rzeka_rzepaku_na_Laba1

…a może – rzeka rzepaku?

Budziszyn_Bautzen_skarpa

Skarpa bzów…

Mukilov_widok_na_Svaty_Kopecek_bzy…czy bzy z widokiem na górę?..

Rzepak_z_widokiem_na_Gory_SucheRzepak w wersji sugestywnej mnogości…

Gory_Stolowe_Koruna_rzepak…czy urok komponowania się z piękną górą?..

A tak właściwie, czy nie można by mieć i jednego, i drugiego?…

Mikulov_bzy_plus_rzepak

Jestem winna wyjaśnienie. Rzepak wraz ze swoją intensywnością kolorystyczną fascynował mnie od dawna, i choć w moich stronach pól rzepaku nie brakuje, to mimo wszystko najbardziej kojarzy mi się on z Sudetami, a zwłaszcza z bajecznymi widokami z Gór Stołowych. Jeśli chodzi o bez, to mimo wszystko kojarzył mi się on nie z górami, ale po prostu – z polskim, tradycyjnym, wiejskim krajobrazem, zwłaszcza z przydrożnymi kapliczkami… Zapach bzu – czego chcieć więcej? Przecież konkurować z nim urodą i intensywnością może w naszych warunkach chyba jedynie jaśmin. Parę lat temu przypadkiem natknęłam się na sugestywny wpis dotyczący Mikulova na początku maja – Mikulova, którego wzgórza (zamkowe, Kozí Hrádek i Svatý Kopeček) toną w bzach i odurzają zapachem. Przyznam, że idea znalezienia się tam kiedyś w odpowiednim czasie, chodziła za mną i nie dawała mi spokoju. I udało się. Dany był nam prześliczny Mikulov upajający nie winem (nie ta pora roku!), ale właśnie lilakami. Jednak namawiać nikogo nie będę, bo za bardzo podobał mi się Mikulov, który był praktycznie wolny od turystów, a już na pewno od majówkowego najazdu naszych rodaków.

P.S. Bzy na Morawach są w rozkwicie nieco wcześniej niż u nas – warto o tym pamiętać!
P.S.2 Stradovius – bardzo dziękuję za inspirację dotyczącą zarówno Mikulova, jak i Znojma!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s