Bieszczadzka opowieść (późno)zimowa

Po nocnej podróży do Sanoka doczekaliśmy się jedynego tego dnia bezpośredniego transportu w kierunku Ustrzyków Górnych. Łapanie okazji na mrozie, zwłaszcza na mało uczęszczanych trasach – to dość specyficzna rozrywka, której udało się nam tym razem uniknąć. W autobusie nie za tłoczno, ale jak zwykle – interesująco;) Wysiedliśmy w Bereżkach – piękna, słoneczna pogoda. Poprzednie dni były podobnoż szpetne, warto więc było odpuścić i poczekać na lepszą pogodę, którą nam dał pierwszy weekend marca.

Czytaj dalej „Bieszczadzka opowieść (późno)zimowa”

zamiast_

To nie będzie strona z typowymi opisami szlaków, podróży czy wędrówek.

Chcemy dzielić się naszymi subiektywnymi spostrzeżeniami dotyczącymi atrakcyjności miejsc, zwłaszcza tych „niepodręcznikowych”, mało znanych lub rzadko odwiedzanych o dziwnych porach roku…

Naszym osobliwym „chyziem” jest zaś prywatny ranking schronisk, który powstaje od jakiegoś czasu jako bunt wobec dziwacznemu naszym zdaniem rankingowi w magazynie NPM z 2009 roku.

Będą też zdjęcia. A co!

P.S. (dwa lata później)

Więcej o blogu tutaj.