O (moim) schronisku nad Morskim Okiem

Bardzo dobrze pamiętam, gdy pierwszy raz trafiłam na nocleg do schroniska nad Morskim Okiem. To było 3 maja, kilkanaście lat temu. Poszłam samotnie z Pięciu Stawów przez Szpiglasową Przełęcz. Odebrałam solidną lekcję pokory (ani moje ówczesne umiejętności, ani wyposażenie – a raczej jego brak – nie licowały z warunkami śniegowymi, które tego dnia były na tej trasie; nigdy więcej już nie posłuchałam rady typu „To tylko dwa metry trudności, wyglądasz na kogoś, kto da radę bez raków i czekana”), na wysokości 2110 m n.p.m. poznałam wyjątkową osobę, a także otarłam się o coś, co Bóg-jeden-wie, jak się mogło skończyć, gdyby nie refleks i szybka reakcja nowego znajomego. Potem była majowa burza i przeczekiwanie jej w tłumie, przy wejściu. Na koniec noc w Starym Schronisku, gdzie spało nas, jeśli się nie mylę… trzy osoby. (Podejrzewam, że obecnie w długie, majowe weekendy takie cuda się nie zdarzają). Upadło wtedy moje wyobrażenie o tym miejscu, jako o wiecznie zatłoczonym, najdroższym i (pewnie głównie z tego względu) mało przyjaznym dla zwykłego turysty. Tego dnia dowiedziałam się również (mimo tego, że bywałam tam, jako przechodząca osoba, wielokrotnie), że wrzątek dla turystów (do własnych naczyń) jest dostępny w bufecie za darmo i poza kolejką. Tak jest do dzisiaj, nawet gdy w środku kłębi się potężny tłum żądny, skądinąd całkiem smacznego, jedzenia.

Czytaj dalej „O (moim) schronisku nad Morskim Okiem”

Równica i Morskie Oko, czyli dodatek do dyskusji o przyszłości schronisk

Najpierw z naturalnym zainteresowaniem, następnie, po zakupieniu popularnego miesięcznika o tematyce turystycznej*, z zażenowaniem wczytywaliśmy się w dyskusję(?) dotyczącą tego, co czeka polskie schroniska górskie należące do PTTK (temat numeru sformułowany był trochę na poziomie tabloidu: „Schroniska górskie do likwidacji?”).

Czytaj dalej „Równica i Morskie Oko, czyli dodatek do dyskusji o przyszłości schronisk”

Krótko i na temat dawnego zakopiańskiego Domu Turysty PTTK obecnie

Przedziwnie (i smutno) układa się od kilku lat historia budynku zwanego Domem Turysty w Zakopanem. Jeszcze w 2011 przekazywano do mediów informację, że podczas remontu obiekt będzie wciąż przyjmował gości. W 2012 okazało się, że tak nie jest, a tablica informacyjna wciąż odsyła ludzi do schronisk górskich w Tatrach. Razem z wieścią o faktycznym końcu funkcjonowania Domu Turysty pojawiła się informacja od władz spółki Schroniska i Hotele PTTK „Karpaty”-właściciela obiektu, że zaoferuje ona turystom bliżej nieokreślone COŚ w zamian (jakieś niedrogie miejsca noclegowe w Zakopanem). Kiedy zdarto gont, którym PTTK chwaliło się przez dziesięciolecia, reklamując swój obiekt, zapewniano, że oryginalna dekoracja/wystrój Domu Turysty zostanie zachowany…

Czytaj dalej „Krótko i na temat dawnego zakopiańskiego Domu Turysty PTTK obecnie”

Sentymentalny spacer po dawnym Domu Turysty w Zakopanem

Jest szansa, że dla wielu ton tego wpisu będzie niezrozumiały. Rzesze turystów sypiających po schroniskach tatrzańskich omija Zakopane, jak tylko się da, wielu z nich nigdy tu nie nocuje – bo drogo, tłoczno, nieciekawie, a przecież komunikacja z Krakowem jest bardzo dobra, lepiej więc walczyć o transport niż o nocleg.

Czytaj dalej „Sentymentalny spacer po dawnym Domu Turysty w Zakopanem”