„Letnicy i turyści mają dużą sposobność, a zarazem i obowiązek zapobiegania także i demoralizowaniu ludności góralskiej, towarzyszącej stale ich napływowi, a objawiającemu się głównie w niepohamowanej chęci wyzysku oraz żebractwie. Strzec się zwłaszcza należy nadpłacania za towar lub usługi, bo to najwięcej ogłupia ludzi i zachęca do żebractwa. To też i przy najmowaniu podwód [wozu z końmi], przewodników lub tragarzy umawiać się należy najdokładniej co do ceny i usług i baczyć, by warunku umowy obopólnie były poprawnie dotrzymane. Słowem: każdy letnik i turysta winien przywozić ze sobą poczucie obowiązku zapobiegania moralnym szkodom wynikającym z masowego przypływu ludzi miejskich w góry!” (H. Gąsiorowski, Przewodnik po Beskidach Wschodnich. Tom pierwszy. Część I. Bieszczady, Lwów-Warszawa 1935, s. 15).
Kategoria: różności
Dla fanów „zakopianki”.
Duszę diabłu
O Goralenvolk – podhalańskich Volksdeutschach, czyli o czym na Podhalu nie chce się mówić, w najnowszym numerze kwartalnika „Tatry”.
Bardzo polecamy.
Wkrótce…
Przed pazernością i głopotą chroń nas…
… czyli o Kasprowym Wierchu opowieści ciąg dalszy
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9106661,Kasprowy_prywatny_.html
zamiast_
To nie będzie strona z typowymi opisami szlaków, podróży czy wędrówek.
Chcemy dzielić się naszymi subiektywnymi spostrzeżeniami dotyczącymi atrakcyjności miejsc, zwłaszcza tych „niepodręcznikowych”, mało znanych lub rzadko odwiedzanych o dziwnych porach roku…
Naszym osobliwym „chyziem” jest zaś prywatny ranking schronisk, który powstaje od jakiegoś czasu jako bunt wobec dziwacznemu naszym zdaniem rankingowi w Magazynie Turystyki Górskiej „n.p.m.” z 2009 roku.
Będą też zdjęcia. A co!
P.S. (dwa lata później)
Więcej o blogu tutaj.

