A czemu zamiast latem, nie wziąć urlopu właśnie jesienią?.. Fakt, pogoda może być skrajnie różna, bo od słonecznych kilkunastu stopni, poprzez mgły i słoty, po śnieg, mróz i zamieć, ale chyba nikogo, kto choć raz widział jesienne morze mgieł, żółte liście pokryte szronem, czy poczuł zapach październikowych Tatr, nie trzeba przekonywać, że ta pora roku może stać się ulubioną.
Dla fanów „zakopianki”.
Kwiaty w Tatrach
Jako, że do Tatr nam tęskno najbardziej, zdecydowaliśmy się na wpis z linkiem do tworzonego przez nas (zasadniczo na swoje potrzeby, ale czemu by się nie podzielić?..) „atlasu” tatrzańskich kwiatów.
Zielone Bieszczady, cudowne miejsca pod słońcem i …
Będzie przede wszystkim o tym, jak życie pisze własne scenariusze, o cudownych schroniskach bieszczadzkich oraz dobrych ludziach.
Czytaj dalej „Zielone Bieszczady, cudowne miejsca pod słońcem i …”
Na Palenicę Białczańską za 10 zł, czyli najdroższa trasa w Polsce
Nie czas teraz na pisanie bloga – będzie pewnie dopiero w lipcu, za to ze świeżymi górskimi „niusami” z naszej dwutygodniowej podróży, która tuż tuż. Póki co, ku przestrodze umieszczamy cennik busów naszych „ulubionych”, czyli zakopiańskich.
Czytaj dalej „Na Palenicę Białczańską za 10 zł, czyli najdroższa trasa w Polsce”
Wielkanocnie i przedmajówkowo
Z okazji zbliżających się Świąt, życzymy wszystkim wytrwania w drodze oraz wiele piękna.
Wielkanocnie i przedmajówkowo
Z okazji zbliżających się Świąt, życzymy wszystkim wytrwania w drodze oraz wiele piękna.
Beskid Niski całkiem bliski
Czyli o Zawadce Rymanowskiej, szadzi na Cergowej i zwycięskiej próbie ujrzenia nagrobka Amalii.
Krokusowy zawrót głowy (dokładniej)
Ano, by sobie nieco horyzonty rozszerzyć, ruszyłyśmy z rabczańskiej Plasówki czerwonym szlakiem rowerowym (mającym się odłączyć od pieszego niebieskiego), którego nie było lub – uczciwiej – istniał na mapie oraz na bodajże dwóch drzewach po drodze. Grzbiecik z mapy zgadzał się z tym, co rzeczywiście było, więc bez większych problemów w odpowiednią polną drogę żeśmy trafiły. Potwierdziło się również, że zamiast czerwonego rowerowego aktualnie istnieje zielony narciarski. W sumie, czemu nie?
Krokusowy zawrót głowy
Są, są! Na gorczańskich łąkach i polanach kwitną krokusy.

Ostatni akord (jeśli o gorczańskie krokusy chodzi), czyli kwitnienie na Hali Długiej dopiero się zaczyna, więc za tydzień około (jeśli temperatury i nasłonecznienie się utrzyma) powinno być tam fioletowo.
Zdjęcia z ostatniego weekendu wkrótce. Będzie również o głupocie stosowanej, czyli wypalaniu traw oraz quadach i motocrossowcach w rejonie Gorczańskiego Parku Narodowego…