Przedziwna póki co jest jesień w tym roku – przynajmniej na Podtatrzu. Mało wciąż kolorów (choć pewnie i te nadejdą). Wysoko w górach nie da się oszukać kontrastu rudych trawek i nieba, niżej jednak o nadchodzącej zmianie świadczy chyba tylko jarzębina oraz…
Jesienność
Park kulturowy na Krupówkach
Ale że niby jak? Że za jakiś rok miałoby nie być już tak, po prostu sprzedawanych na ulicy, baloników?
Drewniane piękności Słowacji
Słowacja to nie tylko góry i tysiące kilometrów szlaków, z których wiele uczęszczanych jest… sporadycznie. Ten piękny, karpacki kraj to również bajeczne przykłady drewnianej architektury, zarówno in situ, jak i w skansenach. Gdy więc podczas mijającego właśnie lata lejący się z nieba żar skutecznie weryfikował nasze plany, postanowiliśmy odrobić zaległą pracę domową. Co parę dni organizowaliśmy swoją wędrówkę i podróż tak, by móc zobaczyć kilka bardzo ciekawych i niezwykle malowniczych miejsc…
Góry ubóstwiane
Na początku tej miłości i uwielbienia był… Zawrat, z którego w pewnym momencie zobaczyłam Krywań.
Parę słów o dwóch słowackich kempingach (cz. 4)
Tym razem będzie jedynie o dwóch miejscach, ale za to – jakich!
Czytaj dalej „Parę słów o dwóch słowackich kempingach (cz. 4)”
Děčínský Sněžník, czyli jak powinna wyglądać góra stołowa
To już ostatnia (póki co) inspiracja z rejonu Łabskich Piaskowców. Naszą kilkudniową wędrówkę zakończyliśmy dość efektownie, bo na najwyższej górze całego regionu, czyli na Děčínským Sněžníku, gdzie dotarliśmy piechotą z Tiskich Skał.
Czytaj dalej „Děčínský Sněžník, czyli jak powinna wyglądać góra stołowa”
Kwietne lato w wielkiej Małej Fatrze
W Małej Fatrze byliśmy po raz pierwszy już jakiś czas temu. Jednak z perspektywy czasu spacer ukwieconą granią tych przepięknych gór wciąż pozostaje jednym z największych naszych pozytywnych zaskoczeń jakich doświadczyliśmy latem. W upale, wśród rozgrzanej ziemi, skał i tysięcy (milionów?) kwiatów przebyliśmy drogę z niewielkiego Varina do Chaty pod Chlebom. Po drodze przeszliśmy przez ciekawy i zróżnicowany momentami grzbiet główny, pokonaliśmy ponad 1300 m różnicy względnej między najniższym a najwyższym punktem na trasie, zdobyliśmy najwyższy fatrzański szczyt, czyli Wielki Krywań. A po drodze, przez cały dzień (poniedziałek), spotkaliśmy jedynie kilkanaście osób…
Madejowe Łoże – w sam raz na upał i nie tylko
Z dala od popularnych szlaków, na Orawie, u podnóży Beskidu Żywieckiego położona jest studencka baza namiotowa Madejowe Łoże prowadzona przez Studencki Klub Górski w Warszawie.
Czytaj dalej „Madejowe Łoże – w sam raz na upał i nie tylko”
Tiské stěny, czyli Łabskich Piaskowców ciąg dalszy
Ciąg dalszy, bo kraina nazywana po czesku Labské pískovce obejmuje swoim zasięgiem również Czeską Szwajcarię, o której opowiadaliśmy w poprzednim poście. Tiské stěny znajdują się 20 km na zachód od Děčína położonego o tyleż kilometrów na południe od Hřenska*. Tak więc to niedaleko nawet dla turysty, który nie porusza się własnym samochodem. Lokalne autobusy, dobrze ze sobą skomunikowane, spokojnie dostarczą nas do podnóży piaskowcowego skalnego miasta. Większość osób wyrusza na ścieżki, które przez nie przebiegają, z niewielkiej Tisy.
Czytaj dalej „Tiské stěny, czyli Łabskich Piaskowców ciąg dalszy”


