Przedwiośnie (czyli…”myślę sobie, że ta zima…”)

W dzisiejszy ponury, deszczowy dzień wybraliśmy się na chwilę do lasu. Bardziej dla uspokojenia sumienia niż z realną nadzieją na jakieś rewelacje. Przecież to, że w ogrodach kwitną juz przebiśniegi, primule, stokrotki, a za chwilę przylaszczki, nie daje gwarancji, że las się budzi z zimowego (bądź co bądź) snu. A jednak! O jeden dzień pobiliśmy rekord sprzed dwóch lat – w roztoczańskich lasach można już spotkać przebiśniegi.

Czytaj dalej „Przedwiośnie (czyli…”myślę sobie, że ta zima…”)”

Izerskie perspektywy

Kiedy na kilka dni przed wyjazdem zaczęłam namiętnie śledzić komunikaty dotyczące warunków pogodowo-śniegowych na stronie Biegu Piastów, wiedziałam jedno – może być różnie. Tak czy owak, tego, co wydarzyło się, podczas kilku ostatnich dni nie wymyśliłabym. Po raz kolejny Izery pokazały, że są całkowicie nieprzewidywalne. Był śnieg i deszcz, słońce i wiatr, ciepło i przenikliwe zimno, a pod nogami śnieg, lód i woda.

Czytaj dalej „Izerskie perspektywy”

Małe jest piękne

Są takie wzniesienia, które – czy to obiektywnie, czy w porównaniu z bliskimi sąsiadami – nie są bardzo wysokie, ale za to posiadają inną zaletę. Jest nią spektakularna widokowość. Góry tego typu można znaleźć wszędzie – od nizin, poprzez pogórza, po pasma prawdziwie górskie. Bardzo często podejście na nie nie wymaga wielkiego wysiłku, za to obserwowana panorama może naprawdę zaprzeć dech w piersiach. Jako że mamy jesień, a jesienią – o ile jest pogoda – widać dużo więcej i o wiele wyraźniej, jest to dobry moment na przekazanie kilku propozycji w tym zakresie.

Czytaj dalej „Małe jest piękne”

Spektakl, czyli rzecz o tym, co czasem można zobaczyć w Beskidzie Niskim

Pewnego jesiennego dnia, szczęśliwym zrządzeniem losu, wybraliśmy się na zachód słońca w znane nam, dzięki Przyjaciołom, miejsce – widokowy grzbiet z Popową Polaną (znajduje się on nad Zawadką Rymanowską, a dokładniej na północny wschód od niej).

Czytaj dalej „Spektakl, czyli rzecz o tym, co czasem można zobaczyć w Beskidzie Niskim”

Powsia. Paportno (Pogórze Przemyskie)

Pogórze Przemyskie jest niezwykłe. Jest tu właściwie wszystko – piękna przyroda (często dzicz), spore wysokości, fantastyczne zabytki, zarówno świeckie, jak i sakralne. No, może punktów widokowych jest stosunkowo mało, wszak tutejsze szczyty są zazwyczaj zalesione. Za to w niektórych, pustych dziś dolinach… – tutaj można znaleźć dobitne ślady po dawnych mieszkańcach oraz współistnieniu kultur i wyznań. Nie są to – na razie – miejsca tak popularne jak niektóre powsia bieszczadzkie czy beskidzkoniskie, nie znaczy to jednak, że są mniej atrakcyjne, czy położone w mało malowniczych miejscach. O, nie.

Czytaj dalej „Powsia. Paportno (Pogórze Przemyskie)”