Tak właśnie niedawno zwerbalizowałam sedno problemu aktualnego charakteru turystyki tatrzańskiej. Choć z całą pewnością nie jest to coś przynależne jedynie turystyce w Tatrach, to na naszym polskim podwórku właśnie tutaj można to zaobserwować najdosadniej… Dlaczego? Wielu ludzi jest wyznawcami tego co „naj”. W tym przypadku może chodzić o „najwyższe” lub „najtrudniejsze”. I to wystarczy. To będzie napędzać ruch turystyczny, bo przecież piekielnie trudno znaleźć wśród osób chodzących po Tatrach tych, którzy nie byli na najwyższym szczycie w okolicy lub nie marzą o jego zdobyciu. Ciekawe, że mimo wszystko horyzont większości z polskich turystów ogranicza się do terenu gór znajdującego się po naszej stronie granicy (i całe szczęście…).
Tag: schroniska
Nieoczywiste oczywistości…
…czyli nasza propozycja aktualnego/nowoczesnego(?) dekalogu turysty górskiego, do którego powstania bardzo przyczynił się nasz ostatni krótki – acz treściwy w różnorakie przeżycia i obserwacje – pobyt w Tatrach.
Suplement do rankingu, czyli (nie)krótko, ale na temat
Parę słów o każdym ocenionym w naszym rankingu schronisku plus dodatek o kwestii wrzątku (ogólnie) na sam koniec.
Czytaj dalej „Suplement do rankingu, czyli (nie)krótko, ale na temat”
Subiektywny ranking schronisk górskich po raz czwarty
No i udało się. Po raz czwarty publikujemy nasz (czyli subiektywny) ranking schronisk górskich w Polsce. Choć jak tak dalej pójdzie, to kto wie, czy za rok nie będzie dwóch rankingów (bo nas jest dwoje;). Mając ogląd ponad 50 schronisk (mamy na myśli jedynie te, w których nocowaliśmy w ciągu ostatnich kilku lat), zarówno petetekowskich, jak i prywatnych (bądź dzierżawionych od instytucji innych niż PTTK), coraz klarowniej widzimy, że tylko nieliczne tak naprawdę wyróżniają się (negatywnie, bądź pozytywnie) na tle większości, która zasadniczo jest w porządku/przyzwoita/trzyma pewien standardowy poziom (całkiem nieźle pokazują to również cyfry).
Czytaj dalej „Subiektywny ranking schronisk górskich po raz czwarty”
Kilka refleksji nie-tylko-schroniskowych z roku minionego (2013)
Czyli o jedzeniu, klimacie, widokach…
Czytaj dalej „Kilka refleksji nie-tylko-schroniskowych z roku minionego (2013)”
Zimowo (okna, cz.1)
Marznąc w sobotę na przystanku (wiatr i minus 20), nieco na przekór, zaczęłam intensywnie myśleć o momentach, kiedy było mi NAPRAWDĘ zimno, bardzo zimno. Pomyślałam, że to więcej niż względne. Prócz czynników obiektywnych (temperatura, prędkość wiatru, ukształtowanie terenu, pora dnia) dochodzą przecież czynniki subiektywne (zmęczenie, strach, adrenalina…).
Pełne kontra puste
Zachodzę w głowę, jak to się dzieje, że różnej maści mocarze (mężczyźni, kobiety, młodzi, starzy, „mieszczuchy” i „kwalifikowani”…) mają siłę wnosić – czasami na znaczne wysokości – napoje (bezalkoholowe, alkoholowe, w opakowaniach szklanych, metalowych, plastikowych…), nierzadko w znacznych ilościach, a następnie nie mają siły (?), a może miejsca w plecaku (?) znieść pustych opakowań na dół. Jak to się dzieje, że półlitrowa butelka wódki/kilka puszek piwa/butelka wody mineralnej ciąży bardziej, gdy jest już pusta? No jak?..
Co dalej z Samotnią?
Wydaje się niewykluczone, że do miejsc, do których należy się udać czym prędzej (w tym sezonie), trzeba – oprócz bazy namiotowej na Lubaniu i bacówki na Jamnej – dołączyć również… Samotnię.
Nasz ranking schronisk, odsłona trzecia
Jakieś rewolucje? Niespecjalnie. Bo tradycyjnie łatwo nie było. Znowu debatowaliśmy, jaki jest sens „mierzenia” atmosfery (jadalnia nad Morskim Okiem w pełni sezonu, czy o poranku w marcu?) oraz jaka szansa, że fantastyczna zupa pomidorowa mogła być tak naprawdę jedyną jadalną rzeczą w danym miejscu…
Kilka refleksji schroniskowych (i nie tylko) z roku minionego
W zeszłym roku pokusiliśmy się o „Bardzo subiektywny ranking schronisk inaczej”. I zasadniczo jakowyś rewolucyjnych zmian we wspominanych tam kwestiach nie odnotowaliśmy. Tym razem więc zajmiemy się podsumowaniem tylko ubiegłego roku w kontekstach klimatów schroniskowych (lub do schroniskowych zbliżonych).
Czytaj dalej „Kilka refleksji schroniskowych (i nie tylko) z roku minionego”