Wydaje się niewykluczone, że do miejsc, do których należy się udać czym prędzej (w tym sezonie), trzeba – oprócz bazy namiotowej na Lubaniu i bacówki na Jamnej – dołączyć również… Samotnię.
Kategoria: różności
Nowe schronisko PTTK na Lubaniu?
Wygląda na to, że Lubań, który znamy, może bardzo się zmienić.
Schroniska, gonty i remonty
Tym razem będzie przede wszystkim o tym, jak zmieniają się schroniska w polskich górach… od zewnątrz.
Trochę inny wpis
Gdy równo dwa lata temu zaczynaliśmy pisać blog, nie mieliśmy ambicji tworzenia jakowegoś kompendium wiedzy, czy pisania przewodnika w dosłownym sensie. Nie przepisujemy więc całych rozdziałów z książek czy stron internetowych, które przekazują szczegółową wiedzę merytoryczną. Dobrych witryn w sieci czy wydawnictw, w których należy szukać rzetelnych informacji, jest naprawdę sporo, po co więc kopiować – lepiej zainspirować do sięgnięcia po słowo drukowane, spojrzenia na dobrą mapę czy wyszukania w internecie portali, które pełnią de facto rolę przewodników. Nie jest to też strona, gdzie z każdego naszego wypadu zamieszczamy szczegółową relację, czy to zaraz po powrocie, czy (co się robi coraz bardziej modne) wręcz prosto ze szlaku (cóż, każdy się bawi, jak lubi)… Naszym celem, który z całą pewnością realizujemy raz lepiej, raz gorzej, jest przede wszystkim inspirowanie.
Wakacyjny „relaks” w Zakopanem
Jakiś czas temu, podczas jednego z wyjazdów, z powodu zawirowań pogodowych oraz ciekawości niepohamowanej, postanowiliśmy dotrzeć na kilka godzin do Zakopanego. Ot, taka fanaberia.
Dom Turysty PTTK w Zakopanem – bardzo smutny koniec epoki
Może tytuł brzmi patetycznie, ale wciąż trudno nam uwierzyć w to, co zastaliśmy w Zakopanem kilka dni temu.
Czytaj dalej „Dom Turysty PTTK w Zakopanem – bardzo smutny koniec epoki”
STOP QUADOM
Wielkimi krokami nadchodzi wiosna, a wraz z nią wzmożony ruch na szlakach…
Niemal rok temu wspominaliśmy o tym problemie we wpisie http://subiektywnyprzewodnikpogorach.blox.pl/2011/04/Krokusowy-zawrot-glowy-dokladniej.html, więc – jakby to powiedzieć – nie chce mi się znowu strzępić języka. Zamiast tego zachęcam do odwiedzenia strony:
Zakopane, Zakopane… niepiękne, śmieszne, straszne.
Zakopane, Zakopane… piękne.
Skrywa wiele piękna. Wciąż. Jakby wbrew logice, bo wydaje się, że coraz mniej miejsca jest w tłoku i bałaganie (nie tyle ludzkim, co urbanistycznym i komercyjnym) na piękno oczywiste, subtelne czy proste… Właśnie te jego rodzaje mają pokazywać poniższe zdjęcia.
Kraina cudów, czyli Zakopane (prawie) bez sentymentów CD. (Grań Krupówek, Dom Turysty, śmieci i coś jeszcze)
Zakopane zarówno jako fenomen sprzed stu laty, jak i jako współczesna „kraina cudów” i „innej” logiki chyba nigdy nam się nie znudzi. Bowiem tak jak Podhale, Tatry oraz niewielka wioska odwiedzana przez Chałubińskiego pod koniec XIX w., czy rozrastająca się miejscowość wczasowa dwudziestolecia międzywojennego, z której na wspólne wycieczki wychodziły takie grupki jak trójka: Witkacy, Żeleński i Makuszyński, by potem łajdaczyć się i dyskutować przy wódce – tak jak Tamto Zakopane fascynuje i pociąga, tak współczesne… odpycha. I proszę tego źle nie zrozumieć.